Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 listopada 2014
sobota, 9 sierpnia 2014
niedziela, 3 sierpnia 2014
ciasto z wesołymi wisienkami
Wiśniówka, to od jakiś 3 lat, obowiązkowy trunek, który przygotowujemy w wakacje. Jej produktem ubocznym są wesołe wisienki - nasączone spirytusem i wódką - stąd ich nazwa:)
poniedziałek, 14 lipca 2014
czwartek, 20 marca 2014
niedziela, 2 marca 2014
sobota, 8 lutego 2014
wtorek, 4 lutego 2014
niedziela, 5 stycznia 2014
crumble z jabłkami - jabłecznik
Lekki jabłecznik
Po pobycie nad morzem wróciliśmy ponownie z pobudzonymi kubkami smakowymi i drobnymi urozmaiceniami w naszym jadłospisie:)
Po pobycie nad morzem wróciliśmy ponownie z pobudzonymi kubkami smakowymi i drobnymi urozmaiceniami w naszym jadłospisie:)
niedziela, 22 grudnia 2013
piernik
Piernik przedświąteczny
Po wczorajszym spotkaniu przedwigilijnym w gronie konińczyków i ich małżonek dziś ledwo co mówię:) Pyszności na stole było mnóstwo, choć nie wszystko w pełni tradycyjnie wigilijne. Dla mnie wczorajszy dzień, to duży przełom, bo przekonałam się, że śledzie mogą być dobre:) nigdy nie przepadałam za obślizgłą rybką, która ma bardzo specyficzny smak i zapach. Jednak te wczorajsze powaliły mnie - jestem skłonna kiedyś je przyrządzić i wówczas na pewno podzielę się przepisem.
Po wczorajszym spotkaniu przedwigilijnym w gronie konińczyków i ich małżonek dziś ledwo co mówię:) Pyszności na stole było mnóstwo, choć nie wszystko w pełni tradycyjnie wigilijne. Dla mnie wczorajszy dzień, to duży przełom, bo przekonałam się, że śledzie mogą być dobre:) nigdy nie przepadałam za obślizgłą rybką, która ma bardzo specyficzny smak i zapach. Jednak te wczorajsze powaliły mnie - jestem skłonna kiedyś je przyrządzić i wówczas na pewno podzielę się przepisem.
niedziela, 15 września 2013
Muffiny z owocami
"Dietetyczne" muffinki
Wczoraj okazało się, że czekają nas w weekend odwiedziny: dwóch małych bliźniaczek z rodzicami i mojego taty. Cóż, długo nie myśląc postanowiłam coś upiec. Padło na muffinki, bo dawno ich nie robiliśmy.
Przepis bardzo prosty, ale jak się okazało roztargniona byłam na tyle, że wyszła mi wersja prawie lajt;) Potrzebna była mi podwójna porcja ciasto, więc wszystkiego dałam podwójnie, prócz... cukru (jego ilość nawet zmniejszyłam w stosunku do przepisu, bo nie przepadam za bardzo słodkimi deserami).
W kuchni oczywiście "pomagała" mi nasza
mała bestia-glonojad: Arya:) Zwykle bardziej
przeszkadza niż pomaga, ale jest tak słodka,
że nie może jej nigdzie zabraknąć:)
No, ale do rzeczy:) Muffinki z borówkami:
300g mąki
180 ml maślanki
80g cukru
1 jajko
łyżeczka proszku do pieczeni
łyżeczka sody oczyszczonej
150-200g owoców
odrobinę pokruszonej czekolady (biała i gorzka)
125ml oleju
Wszystkie mokre składniki mieszamy w jednym naczyniu (maślanka, roztrzepane jajko, olej). Suche składniki (mąka, cukier, proszek do pieczenia i soda oczyszczona) mieszamy w drugim naczyniu.
Następnie mieszamy zawartość dwóch naczyń. Dodajemy owoce i czekoladę i mieszamy, ale bez większego zaangażowania - muffinki nie lubią być zbyt długo i mocno mieszane:)
Nakładamy ciasta do foremek (wystarczy na 8-10 foremek). Wkładamy do piekarnika - 185 stopni - na 20-30 minut (badamy patyczkiem, czy się upiekły). Po ostygnięciu można posypać pudrem - tym razem tak zrobiłam chcąc zrekompensować brak cukru wewnątrz.
Następnie cieszymy się smakiem owocowych babeczek:)
Wczoraj okazało się, że czekają nas w weekend odwiedziny: dwóch małych bliźniaczek z rodzicami i mojego taty. Cóż, długo nie myśląc postanowiłam coś upiec. Padło na muffinki, bo dawno ich nie robiliśmy.
Przepis bardzo prosty, ale jak się okazało roztargniona byłam na tyle, że wyszła mi wersja prawie lajt;) Potrzebna była mi podwójna porcja ciasto, więc wszystkiego dałam podwójnie, prócz... cukru (jego ilość nawet zmniejszyłam w stosunku do przepisu, bo nie przepadam za bardzo słodkimi deserami).
W kuchni oczywiście "pomagała" mi nasza
mała bestia-glonojad: Arya:) Zwykle bardziej
przeszkadza niż pomaga, ale jest tak słodka,
że nie może jej nigdzie zabraknąć:)
No, ale do rzeczy:) Muffinki z borówkami:
300g mąki
180 ml maślanki
80g cukru
1 jajko
łyżeczka proszku do pieczeni
łyżeczka sody oczyszczonej
150-200g owoców
odrobinę pokruszonej czekolady (biała i gorzka)
125ml oleju
Wszystkie mokre składniki mieszamy w jednym naczyniu (maślanka, roztrzepane jajko, olej). Suche składniki (mąka, cukier, proszek do pieczenia i soda oczyszczona) mieszamy w drugim naczyniu.
Następnie mieszamy zawartość dwóch naczyń. Dodajemy owoce i czekoladę i mieszamy, ale bez większego zaangażowania - muffinki nie lubią być zbyt długo i mocno mieszane:)
Nakładamy ciasta do foremek (wystarczy na 8-10 foremek). Wkładamy do piekarnika - 185 stopni - na 20-30 minut (badamy patyczkiem, czy się upiekły). Po ostygnięciu można posypać pudrem - tym razem tak zrobiłam chcąc zrekompensować brak cukru wewnątrz.
Następnie cieszymy się smakiem owocowych babeczek:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)